Ciężkie Życie

Zapraszamy do dzielenia się swoimi przeżyciami, spostrzeżami i/lub radami.

Re: Ciężkie Życie

Postprzez etopiryna1963 8 lis 2009, o 12:31

Dziękuje za wsparcie.Tylko że ja nie chodzilam pijana po ulicy.Pilam wieczorem sama i nikt nie podejrzewal nawet że ja mam problem.Nieraz sama żartowalam do znajomych że muszę zastopować albo pójść na leczenie i wszyscy odbierali to jako dobry żart.Obecnie nie żartuję ale też nie chcę się chwalić że bulam na leczeniu.To mnie bardzo denerwuje ponieważ to leczenie bylo dla mnie najgorszym okresem w życiu.Mimo iż minęlo 2 lata nadal mam do siebie ogromny żal że tam się znalazlam.Nie życzę sobie ani najgorszym wrogom aby musieli się tam znależ. Pa!!!!
etopiryna1963
 
Posty: 11
Dołączył(a): 10 lut 2009, o 10:10

Re: Ciężkie Życie

Postprzez Agnieszka 9 lis 2009, o 20:42

Cześć, ja mam trochę inne przemyślenia, chociaż też przynajmniej ze względów zawodowych nie korzystam z terapii w moim mieście. Ale wyjazdy na terapię i mityngi AA poza moje miasto traktuję jako część życia z której rzadko rezygnuję. Nie wyobrażam sobie abstynencji, a już tym bardziej zdrowienia bez możliwości pogadania z takimi osobami jak ja. Pobyt w Juchach nie był prosty, ale dla mnie to szansa i otwarcie zupełnie nowego rozdziału w życiu. Wreszcie jestem na naprawdę mojej drodze. Jestem ogromnie wdzięczna.
Agnieszka
 
Posty: 1
Dołączył(a): 19 cze 2009, o 09:06

Re: Ciężkie Życie

Postprzez Byczyzwis 11 lis 2009, o 14:42

Ja nie chodzę nigdzie bo byłem już wszędzie chyba i poza terapią nic innego mi nie pasuje. Nie lubiłem spotkań AA, źle się po nich czułem i w domu potem byłem poddenerwowany. Pomaga mi chodzenie do kościoła, bez przesady raz w tygodniu. Opinie innych o tym, że byłem na odwyku mnie nie ruszają, bawię się tym jak mogę, bo mimo że nie widzieli mojego problemu taka wiedza wprawia ich w okrutną ciekawość. Wtedy widać jak się trudzą żeby zadać pytanie, czegoś więcej się dowiedzieć na ten temat. W zależności od zadanego pytania mogę sobie odpowiedzieć czy pytający jest odważny i bezpośredni czy po prostu jest żenującym błaznem i kiepskiej jakości intrygantem. Spotkałem już jednych i drugich. Pobyt w ośrodku wspominam dobrze i wiem że dobrze było w tym wszystkim uczestniczyć. Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem jednego z forumowiczów, który napisał że pobytu takiego nie życzy nawet swoim wrogom. Dla niektórych ludzi to jedyna droga a jak nie to koniec pieśni. Każdy na takiej terapii może czuć się inaczej ale po czasie chyba większość przyzna zgodnie, że to dobra rzecz. I większość tym razem ma rację.
Pozdrawiam i pozostaję w niezmiennym szacunku( co by nie było)!!!
Pogody życzę i ducha i tej za oknem.
QBA
Byczyzwis
 
Posty: 9
Dołączył(a): 6 kwi 2009, o 09:01

Re: Ciężkie Życie

Postprzez etopiryna1963 11 lis 2009, o 15:55

Masz rację że należy mile wspominać pobyt w S>J tzn. na leczeniu bo gdyby się tam czlowiek nie znalazl to nie wiadomo jakie obecnie byloby życie albo też wiadomo.Ja żle napisalam bo tak naprawdę wkurza mnie to że ta choroba dotknęla wlaśnie mnie.Prowadzę dość ciekawe życie mam dużo obowiązków ,ale wspomnienie o pobycie w Starych Juchach bardzo mnie przeraża i myślę że nie powinnam tam być.A z drugiej strony jestem wdzięczna calemu personelowi za cierpliwość ,profesjonalność i bardzo bardzo cenne wskazówki.Podziwiam Ich pracę i to że nie męczy Ich to że codziennie muszą tlumaczyć i tlumaczyć oraz wysluchiwać innych ludzi oraz poznawać ludzkie tragedie.Na pewno po pracy jak są w domu nadal przeżywają niektóre przypadki.Chodzenie do kościola nie jest moją terapią.Jestem wierząca ale obecnośc w kościele wcale mnie nie uspokaja.To tyle. Zyczę Pogody Ducha i wielu trzeżwych następnych dni Pa!
etopiryna1963
 
Posty: 11
Dołączył(a): 10 lut 2009, o 10:10

Re: Ciężkie Życie

Postprzez etopiryna1963 28 lis 2009, o 13:06

Witam serdecznie! SZkoda że tutaj jest tak cicho.Czy nie macie problemów a może już jesteście zdrowi hi hi?Proszę odezwijcie się bo mi zostal tylko komputer na rozmowy o alkoholu tzn.nie piciu i życiu w trzezwosci Pa!
etopiryna1963
 
Posty: 11
Dołączył(a): 10 lut 2009, o 10:10

Re: Ciężkie Życie

Postprzez etopiryna1963 28 lis 2009, o 13:07

Witam serdecznie! SZkoda że tutaj jest tak cicho.Czy nie macie problemów a może już jesteście zdrowi hi hi?Proszę odezwijcie się bo mi zostal tylko komputer na rozmowy o alkoholu tzn.nie piciu i życiu w trzezwosci Pa!
etopiryna1963
 
Posty: 11
Dołączył(a): 10 lut 2009, o 10:10

Re: Ciężkie Życie

Postprzez wacekaq 10 mar 2010, o 08:26

Witam serdecznie .Nie często tu zaglądam ale jak mam chwile to staram się być na bieżąco. Jestem alkoholikiem w ośrodku byłem w lipcu 2008. Miłe wspomnienia .Jednak sprawdziła się teza ,że wiara czyni cuda.Po wyjściu z ośrodka trzymam się dzielnie. Nie mam większych problemów jeśli chodzi o moje emocje.Fakt ,że wyjście z ośrodka było wielkim przerażeniem i wyzwaniem .Nie napiszę ,ze mi się udało ,bo ten ciężar będę dźwigał do końca swoich dni ,ale nie ma co smucić . Chciałem serdecznie pozdrowić całą kadrę, szczególnie moja terapeutkę .(kochana nie rzuciłem zawodu , dalej gram koncerty.Jednak można.Chyba znowu odzyskałem zaufanie u ludzi z branży . Cieszę się każdym koncertem jak dziecko i nigdy tak dobrze mi się nie pracowało jak obecnie.)Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam...Kochani życzę Wam jednego wiary w siebie ......pomaga .....Do usłyszenia .Pozdrawiam Waldi...
wacekaq
 
Posty: 4
Dołączył(a): 16 lis 2008, o 14:53

Poprzednia strona

Powrót do Witamy na forum OTU

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: MSN [Bot] i 1 gość

cron